Reklama
Rozwiń
Reklama

Celebrytów w polityce będzie więcej

Dr Olgierd Annusewicz, Instytut Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim

Publikacja: 19.03.2019 19:20

Celebrytów w polityce będzie więcej

Foto: materiały prasowe

Komik Wołodymyr Zelenski jest liderem sondaży w wyborach prezydenckich na Ukrainie. Jak zmobilizował wyborców?

To jeden z aspektów celebrytyzacji polityki, polegającej na wchodzeniu do niej rozpoznawalnych postaci. To mogą być komicy, aktorzy, piosenkarze, dziennikarze czy nawet historycy Kościoła. Nie jest to nowe zjawisko, bo w USA mieliśmy gubernatora Schwarzeneggera oraz prezydenta Reagana, a w Polsce mamy prezydenta Kielc Bogdana Wentę.

Obecny prezydent Ukrainy oraz rywal Zelenskiego byli z kolei znanymi przedsiębiorcami.

Te osoby jednak, oprócz znanej twarzy, musiały się wykazać umiejętnościami politycznymi. Poza tym jeszcze do niedawna były to pojedyncze przypadki i częściej tacy kandydaci ubiegali się o fotele posłów czy radnych. Dziś widzimy, że osoby bez politycznego doświadczenia osiągają znakomite rezultaty, i to w wyborach o stawkę większą niż jeden poselski mandat. To m.in. Bepe Grillo, Donald Trump, Paweł Kukiz czy Magdalena Ogórek.

Z czego wynika to zjawisko?

Reklama
Reklama

To specyfika współczesnych demokracji, w których połączenie między elitami politycznymi a społeczeństwem zostało zerwane. W ostatnich latach zmiany władzy w państwach demokratycznych często pociągały za sobą jedynie delikatne korekty kursu, nie powodując prawdziwej zmiany. Poza tym stare partie tak bardzo polegały na marketingu, że straciły kontakt z wyborcami, którzy stali się targetem, a nie partnerem. Nie komunikowano się z wyborcami, tylko mówiono do nich. Gdy wyborcy tracą zaufanie do polityków, mają je szanse zyskać osoby, które politykami nie są albo mają małe doświadczenie i nie zostały jeszcze zepsute przez system. To dlatego komik może się jawić wyborcy jako ktoś, kto jest z ludu, a nie nachapał się jego kosztem.

Czy takie postacie osiądą w polityce na stałe?

Trudno mi wyrokować. Polskie doświadczenia pokazują, że nimb niepolityczności nie trwa wiecznie. Andrzej Lepper – prawdziwy chłop – został w polityce zjedzony, choć trochę to trwało. A ruch Kukiz'15 właśnie po raz pierwszy od 2015 r. znalazł się pod progiem wyborczym. Sądzę jednak, że gdy jedne nie- polityczne gwiazdy przeminą, pojawią się nowe.

Polityka
Do czego zobowiązały się państwa członkowskie Rady Pokoju? Jest nowy wpis Donalda Trumpa
Polityka
Barack i Michelle Obamowie jako małpy w klipie u Donalda Trumpa. Jest reakcja byłego prezydenta
Polityka
Małe sukcesy ajatollahów. Wojna z USA? Nie w najbliższych tygodniach
Polityka
Viktor Orbán: Brukselska machina panoszy się na Węgrzech. Posprzątamy po wyborach
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama