Kłopotek powiedział w Kontrwywiadzie w RFM FM, że poważnie obawia się tego, "co wyprawiają przyboczni prezesa", którzy mogą go chcieć "wykorzystać do rozróby politycznej".

Poseł PSL odniósł się w ten sposób do twierdzenia Prawa i Sprawiedliwości, że ostatnie wybory samorządowe w Polsce zostały sfałszowane.

- Już mnie to ani nie wzrusza, ani nie wkurza... Kiedy jednak widziałem trybunie sejmowej prezesa Kaczyńskiego, który w geście ostatecznej bezradności wskazuje na Platformę Obywatelską i mówi: - To wyście sfałszowali wybory... No cóż, na tę chorobę nie ma lekarstwa - mówił Kłopotek w rozmowie z Konradem Piaseckim.

Poseł PSL przyznał również, że jest w nim "uczucie współczucia" dla Jarosława Kaczyńskiego, ponieważ jego zdaniem prezes PiS zdał sobie już sprawę z tego, że PiS już nigdy nie będzie rządził. - Może nawet nieraz coś wygrać. Ale nigdy nie będzie rządził, bo nie będzie miał z kim rządzić - stwierdził Kłopotek.

Eugeniusz Kłopotek przyznał również, że nie mieści mu się w głowie pomysł skrócenia kadencji nowo wybranych sejmików samorządowych. Stwierdził, że nie istnieją takie możliwości prawne, a wysokie poparcie dla Polskiego Stronnictwa Ludowego wytłumaczył tym, że "ludzie mają dosyć kłótni na górze". PSL, jego zdaniem, jest dla wyborców partią zrównoważoną, która zyskała na zmianie przywództwa i dzięki temu zyskała "świeży oddech".

Kłopotek zdecydowanie podkreślił, że nie ma możliwości, by kiedykolwiek Polskie Stronnictwo Ludowe przystąpiło do koalicji z Prawem i Sprawiedliwością. - Ne, dosyć, nie ma sensu dalej w to wchodzić, a my w tę bijatykę z PiS-em też już nie będziemy wchodzić - mówił. - Naprawdę, od środy, od tego wystąpienia prezesa, nawet jest we mnie odczucie współczucia dla niego jako człowieka.