Reklama

Odpuścili mandat po Bieńkowskiej

W tę niedzielę wybory uzupełniające na Śląsku. PO i PiS nie kwapią się do walki, choć stawką jest prestiżowe miejsce po byłej wicepremier.

Aktualizacja: 04.02.2015 21:24 Publikacja: 04.02.2015 21:00

Elżbieta Bieńkowska

Elżbieta Bieńkowska

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

To szóste i pewnie ostatnie wybory uzupełniające w tej kadencji Senatu (nie można ich organizować na pół roku przed wyborami do Sejmu).

Do tej pory za każdym razem swój stan posiadania utrzymywał lub powiększał PiS. Szczególnie w 2013 r., gdy triumfował w serii przedterminowych wyborów, partia wykorzystała to do umocnienia swoich ogólnopolskich notowań, przekonując o zmęczeniu Polaków rządami PO.

Starcie na Śląsku w czasie górniczych protestów wydawałoby się być prezentem dla opozycji. Ale okręg nr 75, w którym dojdzie do konfrontacji (obejmujący Tychy, Mysłowice i powiat bieruńsko-lędziński), jest dla PiS trudny. W 2011 r. mandat zdobyła tam późniejsza wicepremier Elżbieta Bieńkowska, która teraz przeniosła się do Komisji Europejskiej. PiS nawet nie wystawił wtedy kandydata. Partia ma w tym regionie słabe struktury, a przyzwoite wyniki w innych wyborach osiągała jedynie w części okręgu – w  powiecie bieruńsko-lędzińskim.

Czesław Ryszka, który reprezentuje teraz PiS, również nie jest mieszkańcem tych okolic.

Do 2011 r. był senatorem z Częstochowy. Jest znany w środowiskach działaczy katolickich, co ma być jego atutem mobilizującym najtwardszy elektorat w wyborach o tak niskiej frekwencji.

Reklama
Reklama

Jak mówi nam jeden z posłów prawicy, Ryszka jest zawiedziony, że partia nie zainwestowała w jego kampanię. – Skarżył mi się, że ma tylko kilka billboardów, a jego rywal z PO Michał Gramatyka wisi „na każdym rogu" – wskazuje nasz rozmówca.

– To nie ma znaczenia w takich wyborach. Ja wygrałam bez billboardów – komentuje senator Izabela Kloc, która na jesieni zeszłego roku utrzymała dla PiS mandat w Rybniku.

W kampanię Kloc zaangażował się Jarosław Kaczyński. Jednak w tym tygodniu jego wyjazd do Bierunia został odwołany. – Jak się uda, to dobrze, ale nie będziemy angażować autorytetu prezesa w to starcie – przyznaje osoba z otoczenia lidera PiS.

W okręgu nie zorganizowano też wyjazdowego posiedzenia klubu PiS. Ryszka dostał jedynie zaproszenie na styczniowy klub PiS w Rudzie Śląskiej (związany z górniczymi protestami). – Nie zrobił dobrego wrażenia. Sala w ogóle go nie słuchała – mówi nam jeden z posłów.

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak poprosił jednak posłów o zaangażowanie w kampanię. Część klubu agitowała w niedzielę pod kościołami. Na takie poświęcenie nie może liczyć kandydat PO Michał Gramatyka.

– Nie zwracał się do mnie z prośbą o pomoc – tłumaczy poseł PO Marek Krząkała, który przegrał ostatnio z Kloc w Rybniku. – Mógłbym udzielić mu kilku rad – przekonuje.

Reklama
Reklama

Sztab kandydata PO nie liczy na przyjazd premier Ewy Kopacz. – Gdyby nie pacyfikacja protestu górników w Jastrzębiu, to może byśmy o takiej wizycie myśleli, ale rozumiemy, że rząd ma inne problemy – przekonuje Miłosz Stec, działacz zaangażowany w kampanię Gramatyki. Kandydat opiera się więc na wsparciu lokalnych samorządowców.

W PiS jednak zdają sobie sprawę, że sytuacja górnictwa może niewiele pomóc jego kandydatowi. – W Tychach górnicy znaleźli pracę w przemyśle samochodowym. Tu nie ma aż tak napiętej atmosfery – przyznaje poseł PiS Waldemar Andzel.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Konflikt we władzach klubu parlamentarnego Polski 2050. Jest reakcja Szymona Hołowni
Polityka
Donald Trump zaprasza do Rady Pokoju. Andrzej Duda: Moglibyśmy zadbać o nasze interesy
Polityka
Rada Pokoju Donalda Trumpa? Były szef BBN przyznaje: Polska między młotem a kowadłem
Polityka
Sondaż „Rzeczpospolitej”: Polacy wypowiedzieli się na temat budowy Portu Haller
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama