Staniszkis podkreśla, że Kukiz jest potrzebny na polskiej scenie politycznej jako "katalizator niezadowolenia. - Jeżeli jego ruch przekształci się w partię, może być dobrym koalicjantem dla PiS, ale też sensowną siłą wymuszającą radykalne zmiany - ocenia socjolog.

Według Staniszkis Kukiz "stwarza nadzieje, że to źle działające, rozrośnięte państwo i nieruchawe partie da się naruszyć".

Socjolog wierzy, że ludzie skupieni wokół Kukiza (w I turze wyborów prezydenckich zdobył 20,5 proc. głosów), "stworzą jakiś bardziej trwały byt". Zauważa przy tym, że dużo zależy od elastyczności Kukiza w sprawie jednomandatowych okręgów wyborczych, których wprowadzenie - zdaniem Staniszkis - uniemożliwiłoby ewentualnemu ugrupowaniu Kukiza dostanie się do Sejmu.