Reklama

Jak dorośniesz, to zrozumiesz

Najwięcej czasu i uwagi poświęcam wychowywaniu moich synów. Młodszy chodzi do przedszkola, starszy do trzeciej klasy szkoły podstawowej. Staramy się, żeby nie spędzali czasu bezproduktywnie, dlatego zachęcamy ich do czytania.
Jak dorośniesz, to zrozumiesz

Foto: materiały prasowe

Stawiamy na klasykę, którą sami pamiętamy z dzieciństwa, gdzie pokazane są takie uniwersalne wartości, jak przyjaźń, rodzina, uczciwość. Co do filmów – dzieciaki są jeszcze na etapie bajek i uwielbiają animacje Pixara i Disneya.

Ostatnio poza filmami rysunkowymi sam nie oglądam już niczego. Oczywiście z wyjątkiem „Misia" Stanisława Barei. Uważam, że to najlepszy film, jaki kiedykolwiek powstał. Nie ma w nim zbędnego dialogu, a każda scena wypełniona jest humorem, który można odkrywać latami. Podobnie jest z „Rejsem" Marka Piwowskiego. Mam przyjaciela, który opowiedział mi kiedyś historię ze swojego dzieciństwa. Wydaje mi się, że sam mogę się z nią utożsamić, zresztą tak jak większość mojego pokolenia. Był rok 1986. Ojciec mojego przyjaciela oglądał „Rejs" w telewizji. Kiedy syn zapytał go, dlaczego co jakiś czas wybucha śmiechem, ten odpowiedział mu: „Jak dorośniesz, synku, to zrozumiesz".

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama