Reklama
Rozwiń
Reklama

Czy mars może być jak Ziemia. Jak uczynić Czerwoną Planetę możliwą do zamieszkania

Mimo że na Czerwonej Planecie odkryto tego lata wielkie podziemne słone jezioro, nie jest to glob sprzyjający osadnictwu. Jednak entuzjaści kolonizowania go nie dają za wygraną. Czy wystarczy zbombardować jego bieguny ładunkami nuklearnymi, aby podgrzać marsjańską atmosferę?
Na Ziemi głównym źródłem energii w tzw. cyklu termodynamicznym w biosferze jest fotosynteza. Aby pow

Na Ziemi głównym źródłem energii w tzw. cyklu termodynamicznym w biosferze jest fotosynteza. Aby powtórzyć to naturalne zjawisko na Marsie, najpierw trzeba spowodować, aby żyły tam bakterie i rośliny. A właśnie o to jest najtrudniej

Foto: Lockheed Martin

Pustynny, zimny, nienadający się do oddychania bez skafandra, omiatany gwałtownymi burzami, bombardowany promieniowaniem słonecznym, niemal niezatrzymywanym przez rachityczna atmosferę – Mars, Czerwona Planeta, nie jest miejscem do zdrowotnych spacerów. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia przesyłane przez łazik Curiosity od sierpnia 2012 r.: gołe, ostre kamienie uszkadzające koła i powodujące usterki mechaniczne. A jednak wszyscy się spodziewają, że na tej niegościnnej planecie, oddalonej od Ziemi o 55 mln km (145 razy dalej niż Księżyc), pewnego, wcale nie tak odległego, dnia rozegra się spektakl transmitowany przez wszystkie telewizje świata: człowiek postawi stopę na marsjańskim gruncie. Kiedy można się tego spodziewać, biorąc pod uwagę naukowo stwierdzone realia, a nie bajania samozwańczych futurologów?

Pozostało jeszcze 94% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama