Reklama

Walka z wirtualnym kartelem

Pierwsza część gry „Jagged Alliance" powstała 23 lata temu i szybko zdobyła popularność. Gracz jako dowódca niewielkiego oddziału komandosów trafiał na fikcyjną wysepkę Metavira, którą musiał wyzwolić z rąk narkotykowych siepaczy niejakiego Sanito.
Walka z wirtualnym kartelem

Foto: materiały prasowe

Niby banał, ale program nie przypominał popularnych wówczas strzelanin, tylko zmuszał gracza do opracowania taktyki każdego starcia, a następnie stoczenia walki w trybie turowym. Nie liczyła się zręczność, ale umiejętność wykorzystania unikatowych cech swoich żołnierzy oraz np. ukształtowania terenu.

Choć akcja „Jagged Alliance: Rage" – najnowszej odsłony cyklu – toczy się dwie dekady po wydarzeniach z części pierwszej, fabuła do złudzenia przypomina oryginał. Gracz po raz kolejny wyrusza na malowniczą, tropikalną wysepkę, gdzie toczy boje z najemnikami zatrudnionymi przez miejscowy kartel narkotykowy. Do dyspozycji ma grupkę doświadczonych żołnierzy różniących się umiejętnościami. Jedni lepiej strzelają, inni skuteczniej skradają się albo też specjalizują się w broni snajperskiej. I ma to kluczowe znaczenie podczas walki.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama