Reklama

Dwie twarze Florydy

Dopiero od kilku tygodni Amerykanie mają możność postcovidowego podróżowania i w ostatnie weekendy miliony ludzi zapełniły drogi i lotniska. Na wszystkich lotniskach i w samolotach obowiązuje noszenie maski, co nareszcie wprowadziło lekką, od dawna potrzebną odmianę: zamiast powtarzanego, bez końca, tym samym ostro-monotonnym tonem od 20 lat oświadczenia-groźby, że lotnisko jest „a non-smoking facility" i każdy palacz zostanie surowo ukarany, teraz słyszymy, że każdy pasażer bez maski zostanie surowo ukarany. Ciekawe, jakie groźby nas czekają, gdy maski przestaną być obowiązujące.
Dwie twarze Florydy

Foto: PAP/EPA/Juan Ignacio Roncoroni

W samolocie za to niespodzianka: nowe bardzo skomplikowane ogłoszenia, co należy zrobić, w jakiej kolejności, gdy – w razie jakiegoś nieszczęścia – potrzebne będą maski tlenowe. Było to tak technicznie pokrętne, że mimo iż słyszałam to kilkakrotnie, ciągle nie wiem, którą ręką mam nałożyć którą maskę na którą. Zrozumiałam tylko, że gdybym się miała pomylić – zostanę surowo ukarana.

W poniedziałek 31 maja zaczął się w Stanach sezon letni – tradycyjnie w ostatni poniedziałek maja jest obchodzony Memorial Day – tłumaczony często w Polsce jako „Dzień Pamięci Narodowej", chociaż sami Amerykanie rzadko posługują się terminem „narodowy" i dlatego nie bardzo wiedzą, jak go tłumaczyć, i przede wszystkim jak zrozumieć w językach słowiańskich. Dla nich „National" oznacza najczęściej „państwowy" lub „federalny".

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama