Reklama
Rozwiń
Reklama

Prymas Stefan Wyszyński: Najodpowiedniejsze byłoby teraz milczenie

Nie bez powodu kardynał Stefan Wyszyński został nazwany Prymasem Jasnogórskim. Obliczono, że na Jasnej Górze przebywał łącznie 603 dni. Tam podejmował najważniejsze decyzje, tam głosił Słowo Boże do narodu.
Prymas Stefan Wyszyński: Najodpowiedniejsze byłoby teraz milczenie

Foto: Rzeczpospolita

Powszechnie wiadomo o księdzu kardynale Wyszyńskim, że był wielkim czcicielem Matki Bożej. Pytany, dlaczego aż tak Jej zawierzył, czy to nie przesada, odpowiadał, że sam tej drogi nie wymyślił. Pierwszy ukazał Maryję jako nadzieję sam Bóg. A stało się to w najbardziej dramatycznym dla człowieka momencie, w raju, po grzechu pierworodnym.

„Gdy pierwszy człowiek w raju dopuścił zwątpienie w Bożą miłość, mądrość i dobroć, gdy nie zawierzył Bogu i popełnił grzech, przestępując Jego przykazanie, nastąpiła ciemność, rozpacz i beznadziejność. Wtedy Bóg, litując się nad człowiekiem, który jest dziełem Jego nieskończonej Miłości, ukazał mu Nadzieję: Niewiastę i Owoc Jej żywota. [...] Odtąd ludzkość czekać będzie na zapowiedzianą Niewiastę i w Niej skupi wszystkie swoje nadzieje".

Pozostało jeszcze 93% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama