Reklama

Do Beaty Kempy

Śledzę Pani energię i determinację w sprawie polskiego gender i mam wrażenie, że angażuje się Pani w to naprawdę, nie tylko jako polityk.
Joanna Szczepkowska

Joanna Szczepkowska

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Red

Stała się też Pani tak jak ksiądz Oko pewnym hasłem wywoławczym – Pani nazwisko jest dziś symbolem „anygender" i to już niektórym wystarczy, żeby się zwolnić z wysłuchania Pani argumentów, nie mówiąc już o ich przemyśleniu.

„Niedługo będzie Pani jeździć z posłanką Kempą" – czytam na swój temat w prześmiewczych komentarzach internetowych. I wtedy, prawdę mówiąc, mam ochotę to zrobić. Nie jestem wcale pewna, czy Pani poglądy na temat gender zgadzają się z moimi. Jest Pani jednak posłem i zachowuje się Pani, jak przystało posłowi, nie widzę więc żadnej „hańby" w tym, żeby nawiązać z Panią dialog.

Cały felieton w Plusie Minusie

Tu w sobotę można kupić elektroniczne wydanie „Rzeczpospolitej" z Plusem Minusem.

Można też zaprenumerować weekendowe wydanie „Rzeczpospolitej" z Plusem Minusem.

Reklama
Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama