Reklama

Dominik Zdort: Za ile sprzedamy niepodległość Polski?

Dziennikarze w ubiegłym tygodniu z uwagą obserwowali usta jednego z kandydatów na prezydenta.
Dominik Zdort

Dominik Zdort

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek

Dziennikarze w ubiegłym tygodniu z uwagą obserwowali usta jednego z kandydatów na prezydenta. „Nabiera głęboko powietrza, na chwilę zamiera, zastanawiając się, co robić (...) wypuszcza powietrze z płuc i zaczyna śpiewać. Bez przekonania, raczej mamrocząc niż deklamując" – relacjonowała z napięciem jedna z największych gazet w Polsce.

Zainteresowanie mediów sprowadzało się rzecz jasna nie do samych ust polityka, ale do pieśni, która z nich płynęła. Chodziło o rozstrzygnięcie ważkiej kwestii: czy ów polityk uważa, że Pan Bóg powinien Polakom przywrócić ojczyznę wolną, czy wystarczy mu, że ją pobłogosławi. Polityk wybrał wariant bardziej radykalny, co rzecz jasna dało wielu dziennikarzom i internautom okazję do klasycznego już „hejtu".

Nie o tym jednak chcę pisać. Niech każdy śpiewa „Boże coś Polskę", tak jak czuje. „Nie w pieśni troska" – pisał poeta.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama