Jessica Wärnberg „Rzym miasto Boga. Opowieść o świętości i władzy”, przeł. Ewa Ratajczyk, Michał Filipczuk. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak, Kraków 2026
W wielu codziennych aspektach dawne tempo życia i odwieczny charakter Rzymu przetrwały, pomimo religijnego przełomu i niepewności politycznej, jakie nastały w mieście za panowania Konstantyna. Mieszkańcy metropolii – około 800 tysięcy osób – przemieszczali się zatłoczonymi ulicami u podnóża Kapitolu, zmierzając na targowiska miejskie oraz kramy w pobliżu Portyku Oktawii i Teatru Marcellusa. Tam targowali się o świeże ryby, jasnozieloną kapustę i rzodkiewkę wykopaną z campagna lub z miejskich ogrodów. Na terenie Forum mówcy, zaczerpnąwszy tchu, usiłowali przebić się wśród zgiełku ze swoimi deklamacjami i prozą. W Circus Maximus wyścigi rydwanów nadal przyprawiały widzów o szybsze bicie serca, a w wiekowych arkadach Koloseum licznie zgromadzeni Rzymianie lżyli zarówno zwierzęta, jak i zapaśników. W połowie IV stulecia liczba dni poświęconych publicznym igrzyskom wzrosła ponaddwukrotnie, do 177. Ludi plebeii, ludi ceriales, ludi saeculares: igrzyska dla ludu, igrzyska dla zboża i igrzyska dla samego Rzymu. Widzowie z przyjemnością obserwowali lisy biegające po stadionach z płonącymi pochodniami w ogonach oraz chóry mężczyzn przebranych w stroje satyrów z końskimi uszami.