Wielkim problemem współczesnej polityki jest niedomiar poważnego namysłu nad nią. Politologia fabrykuje kolejne „wskaźniki demokracji” albo „autorytarnego populizmu”, o których należy powiedzieć wprost, że stanowią przykłady napromieniowanego ideologicznie scjentystycznego kuglarstwa. Polityka – również opowiadająca o niej historia polityczna – ma ten problem, że zazwyczaj postrzega się ją „wydarzeniowo”, czyli jako szereg następujących po sobie faktów różnej wagi, zapominając jednak o rozpoznaniu głębszych zależności między nimi, które wychodzą poza proste mechanizmy przyczynowo-skutkowe. Nasze rozumienie historii i polityki jest coraz bardziej prezentystyczne, czyli zdeformowane przez niezbyt krytycznie przyjmowaną teraźniejszość.