Reklama

Bogusław Chrabota: W relacjach Polski z Ameryką nigdy nie było lepiej

Od dekad mamy miejsce w sercach Amerykanów. Co dalej? Może stała baza wojskowa na polskiej ziemi? Choć niekoniecznie musi się nazywać Fort Trump.
Bogusław Chrabota: W relacjach Polski z Ameryką nigdy nie było lepiej

Polska znikała z map świata, kiedy powstawały Stany Zjednoczone. Trudno więc, by dla rodzącej się demokracji i to pozostającej w śmiertelnym zwarciu z europejską potęgą, jaką była Wielka Brytania, liczyła się nie tylko jako sojusznik, ale jakakolwiek orientacja w polityce.

Polski zatem dla Waszyngtona i jego następców nie było, ale byli Polacy. Trudno przeceniać ten nasz udział w fundowaniu filarów Ameryki, ale prócz legendy Kazimierza Pułaskiego, ojca założyciela amerykańskiej kawalerii i generała inżyniera Tadeusza Kościuszki, w tych pierwszych dekadach o niepodległość zbuntowanych stanów walczyli też inni. Między innymi Jan Kwiryn de Mieszkowski (szkolący kawalerię) oraz Feliks Mikłaszewicz i Bazylia Bukaty, którzy służyli w oddziałach morskich.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama