Reklama
Rozwiń
Reklama

Wszyscy staliśmy się pigmalionami

"My, starzy ludzie w autobusie, nie powinniśmy jeździć nim..." – śpiewał ze smutkiem Jacek Kaczmarski w jednej ze swoich najsłynniejszych piosenek.
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Fotorzepa

I mimo wyjątkowej jednoznaczności metafory, za którą kryło się nic innego, tylko wyobcowanie poety w brutalnym świecie komunizmu, dziś naprawdę ze świecą szukać takich, którym by do głowy przyszła podobna interpretacja.

Oto zmienił się świat na tyle, że obrazek naszkicowany przez Kaczmarskiego stracił na realizmie i zyskał na ironiczności. „Miejsca już dawno są zajęte, zostało tyle, żeby stać i patrzeć, jak w uliczki kręte autobus zacznie gnać". Cóż, uliczki nadal pozostają kręte, ale we wszystkich autobusach naszego świata coraz trudniej znaleźć ludzi młodych. Za to miejsc dla starców co niemiara. Nawet buduje się autobusy pod kątem ich potrzeb. Mają być nisko zawieszone i łatwo dostępne. Klimatyzacja nie pozwala się pocić, a gdyby nagle zabrakło miejsc siedzących, milion uchwytów pomaga utrzymać pion.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama