Jedną z książek, o których chcę opowiedzieć, jest „Las duchów” Andrzeja Dypczaka. To wielopoziomowy autoreportaż opowiadający historię polskiego etnografa, który w Muzeum Etnograficznym w Krakowie natrafia na rzeźby wykonane przez rdzenne ludy Syberii. Odkrycie staje się impulsem do wyprawy na Syberię, której celem jest zrozumienie pochodzenia tych obiektów i sensu, jaki niosą.
Książka jest jednocześnie powieścią drogi, opowieścią o współczesnej Rosji oraz próbą dotarcia do źródeł tego, czym ona dzisiaj jest. Sporo miejsca zajmują w niej losy ludów Syberii, pokazanych bez egzotyki i folklorystycznego filtra, za to z wyraźnym namysłem nad tym, jak nowoczesna cywilizacja systematycznie je niszczy. Jest to również opowieść o relacji człowieka z surowym, lodowatym światem. Fascynuje mnie jej wielowarstwowość i niejednoznaczność: do końca nie wiadomo, na ile mamy do czynienia z reportażem, a na ile z literacką fikcją.