Reklama

Bogusław Chrabota: Średniowiecze, wigilia i emotikony

Czy świat przedstawiony człowieka urodzonego w drugiej połowie XX wieku wciąż istnieje?
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Fotorzepa, Maciej Zieniewicz

Siedzę głęboko w średniowieczu, drogi Czytelniku. I nie jest to żadna metafora współczesności, żadna tam figura retoryczna. Siedzę w średniowieczu i niekiedy wychylam głowę z tego oceanu czasu na powierzchnię. Siedzę w średniowieczu, bo piszę książki o tamtych czasach. Po templariuszach wziąłem się za albigensów, a skoro za nich, to trzeba było sięgnąć i do historii Bizancjum, pogrzebać we wschodnich herezjach, poczytać o paulicjanach i bogomiłach. Nudy, powiecie, i słusznie. Stos książek historycznych na biurku może stać się atrakcyjny tylko wtedy, gdy zapłonie prawdziwym płomieniem, a w jego blasku spostrzeżemy wykrzywione twarze katarów czy templariuszy. Ale nie o męczeństwie tym razem, w te święta. Lecz o czymś dużo ważniejszym.

Pozostało jeszcze 86% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama