Pochodzący spod Kalisza 38-letni Adrian Pietrzak, były menedżer sprzedaży w branży IT, do San Francisco przyjechał z żoną i roczną córką. Przed rokiem rozpoczęli swój american dream – chcieli żyć w pięknym miejscu i zarobić duże pieniądze. Wynajęli mieszkanie na 38. piętrze w dzielnicy finansowej, z widokiem na zatokę, i zaczęli pracę nad sterowanym sztuczną inteligencją urządzeniem w formie bransoletki, która ma mierzyć emocje i pomagać w walce ze stresem oraz wypaleniem zawodowym. – Chcemy rozwiązać problem wart 5 bln dolarów rocznie, bo tyle globalna gospodarka traci na absencjach i spadku produktywności wynikającym z negatywnych emocji – tłumaczy Pietrzak. – Na 90 proc. decyzji wpływają emocje. Chcemy, żeby ludzie je rozumieli i potrafili nimi zarządzać. Sam pod wpływem emocji podjąłem kilka złych decyzji biznesowych.