Fragment książki Jona Billmana „Urwany ślad. Zaginieni w amerykańskich parkach narodowych”, w przekładzie Martyny Tomczak, która ukazała się nakładem wydawnictwa Czarne, Wołowiec 2025
Osobą zaginioną stajesz się dopiero w chwili, gdy ktoś zgłosi zaginięcie. A nawet kiedy do tego dojdzie, jeśli masz ponad osiemnaście lat, nikt nie zakłada, że doszło do przestępstwa ani nawet do sytuacji awaryjnej. W przypadku Jacoba w ogóle nic nie zostało oficjalnie zgłoszone – strażnicy parku mają do czynienia nie tyle z tajemnicą czyjegoś zniknięcia, ile z porzuconym rowerem. Tak czy inaczej muszą ustalić, do kogo należy.