4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Piknik pod Wielkim Piecem: Nowa Huta w trakcie budowy. Fot. Stanisław Dąbrowiecki
Uczestnicy wycieczek, przodownicy pracy i aktywiści młodzieżowi zwiedzający otwartą jesienią 1952 r. w warszawskim Arsenale wystawę „Wielkie budowle socjalizmu" w jednej z sal stawali zbici z tropu przed prowokacyjnym napisem: „Polska powinna produkować więcej patelni, a mniej obrabiarek".
Przewodnicy natychmiast spieszyli z wyjaśnieniem. Kto powiedział te zbrodnicze słowa? Oczywiście „szczekacz" z BBC i „Głosu Ameryki", wróg klasowy i podżegacz wojenny, dla którego solą w oku jest plan sześcioletni. Plan bowiem, jak podkreślił Bolesław Bierut, zapowiadając jego wprowadzenie w życie na plenum KC PZPR w lipcu 1950 r., to pole „walki na śmierć i życie między schyłkowymi siłami kapitalizmu a nowymi siłami, które pobudził do życia proletariat".
W tym roku upłynie 60 lat od zakończenia realizacji „Sześcioletniego planu rozwoju gospodarczego i budowy podstaw socjalizmu" na lata 1950–1955. Jak stwierdził na plenum Bierut, nie wszyscy w owym czasie byli jeszcze świadomi jego „treści jakościowej, rewolucyjnej, przeobrażającej do gruntu nasze stosunki społeczne". Ta zasadnicza przemiana rzeczywiście się dokonała. Plan sześcioletni i stworzony w owych latach na wzór sowiecki nakazowo-rozdzielczy model zarządzania gospodarką stał się fundamentem systemu ekonomicznego i społecznego PRL. Wiele elementów obecnej struktury gospodarczej, ludnościowej czy przestrzennej kraju – oraz związane z tym problemy i warunki rozwoju, zarówno w skali makroekonomicznej, jak lokalnej lub regionalnej – ma swe źródło w decyzjach ówczesnych planistów. Ich zamierzenia obejmowały budowę od podstaw, nieraz w szczerym polu, prawie półtora tysiąca fabryk, obiektów infrastruktury, wielkich gmachów publicznych i osiedli mieszkaniowych. Tylko część z nich powstała rzeczywiście. Powstało za to w Polsce, czego pierwotna wersja planu nie przewidywała, m.in 2,5 tys. czołgów.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Milan Kundera przekształcił formę powieści. W jednym jego tekście można znaleźć sen, fragment o muzyce popularne...
Prawdziwe igrzyska zaczynają się wtedy, kiedy gaśnie olimpijski znicz i trzeba rozliczyć faktury, a potem zadbać...
Po co wam te monarchie? Pytanie nie tylko do Norwegów, ale do nich najbardziej.
Ambasador Tom Rose: „Jeśli te wyniki faktycznie odzwierciedlają stan opinii publicznej, to jest to godne pożałow...