Otwarty bunt zdetonowały wydarzenia w Petersburgu, które do historii przeszły pod nazwą „krwawej niedzieli”. Zaczęło się od lokalnego protestu w sprawie zwolnienia z pracy czterech robotników w największej fabryce Petersburga, Zakładach Putiłowskich. Strajk szybko się rozszerzył i 21 stycznia 1905 roku objął już dwieście tysięcy robotników. Działający w tym środowisku pop Gieorgij Gapon, postać dosyć podejrzana, ale posiadająca charyzmę trybuna ludowego, rzucił pomysł, by spisać postulaty strajkujących i w wielkim, ludowym pochodzie zanieść je carowi. Ten jednak nie zamierzał wysłuchać demonstrantów. Opuścił Pałac Zimowy w Petersburgu, a przeciwko uczestnikom manifestacji skierowano czterdzieści tysięcy żołnierzy. Pokojowy protest, zrodzony z wiary w dobrego monarchę i złych urzędników, miał zostać brutalnie rozpędzony.