Lato to w Polsce nie tylko sezon ogórkowy, to także okres wzmożonych sporów o słowa. Latem 2024 r. dyskutujemy o tym, czy psy zdychają, czy umierają, wiosną i latem 2022 r. spieraliśmy się o przyimek przed nazwą „Ukraina”, latem 2020 r. rozgorzał spór o słowo „Murzyn” (w dwóch z tych dyskusji brałem czynny udział, o czym niżej). Oczywiście użytkownicy i użytkowniczki języka spierają się o słowa przez cały rok i przez 100 lat, np. o feminatywy. (Wyróżniwszy w pierwszym akapicie dwa rodzaje gramatyczne, pozwolę sobie dalej używać maskulinum generycznego, włączając w jego odniesienie wszystkie tożsamości płciowe, także niebinarne. W ten sposób chciałbym okazać choć trochę szacunku wszystkim stronom sporu, a jednocześnie pozostać wiernym standardom redakcyjnym).