Reklama

Mięsiste dialogi jak u Tarantino

Cieszę się, że sięgamy do coraz śmielszych gatunków i niewyeksploatowanych tematów z naszej historii. Tak było choćby w serialu „1670” czy filmie „Kos”.
Mięsiste dialogi jak u Tarantino

Foto: Olga Majrowska

Jestem ogromnym fanem konwencji bawienia się kostiumem i epoką, a także dobrego, kąśliwego dialogu. I właśnie dlatego bardzo trafił w mój gust serial „1670”. Uwielbiam w nim tę bezczelność i bezkompromisowość, a także świetną zabawę językiem. Całość została fantastycznie wyreżyserowana przez Macieja Buchwalda.

Produkcją, która również bawi się konwencją historyczną i powieścią łotrzykowską, jest „Kos” Pawła Maślony. Film ma w sobie coś ze stylistyki obrazów Quentina Tarantino, pewną nutę szaleństwa i napięcia między bohaterami. Tutaj również usłyszymy mięsiste dialogi oraz zobaczymy zabawę konwencją, w tym przypadku XVIII wiekiem. Cieszę się, że sięgamy do coraz śmielszych, nowych i niewyeksploatowanych tematów, gatunków i elementów z naszej historii. Tu wspomnę jeszcze o serialu, na który czekam z niecierpliwością, a mianowicie na „Tatuażystę z Auschwitz”.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Megadeth”: Pożegnanie z gitarą
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Plus Minus
„Monolok”: W poszukiwaniu opowieści
Plus Minus
„Karakum”: Wielbłąd dla początkujących
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Plus Minus
„Troll 2”: Tak się robi soft power!
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama