Reklama

"Potrzebni niepotrzebni": W sztuce jesteśmy równi

Bohaterowie „Potrzebnych niepotrzebnych” Anny Petelenz to bogowie rzeczy mało widocznych, skupieni bardziej na procesie twórczym niż efektach.
"Potrzebni niepotrzebni": W sztuce jesteśmy równi

Foto: mat.pras.

Wszyscy jesteśmy równi, a małe miejsca tworzą wielkie nastroje. Anna Petelenz wyraża tę opinię, wybierając dla siebie miejsca znane lub nieznane, czasem wypasione stolice z malutkimi pracowniami artystów, czasem ośrodki prowincjonalne geograficznie, lecz nie artystycznie. Wszędzie, gdzie trafia, odnajduje kreatywność, przy czym wnioski dotyczące potrzeby twórczych działań formułuje w skromnej objętościowo, lecz obfitującej w refleksje gawędzie, wysnutej na podstawie własnych upodobań oraz doświadczeń. Wędrowała latami, nadal wędruje, spisuje wrażenia i emocje. Budowane wedle własnego wyrazistego planu. W rezultacie powstaje bardzo barwny kilim o charakterystycznej strukturze.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama