4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 26.11.2020 17:50 Publikacja: 27.11.2020 18:00
Foto: Pixabay
Wdarcie się przez okno wymagało rzecz jasna pracy zbiorowej. Jeden wciągał przez uchylone okno do środka, drugi popychał od strony peronu. Czasem pociąg ruszał, gdy nogi kilkunastu delikwentów sterczały jeszcze na zewnątrz. Konduktorzy gwizdali jak opętani, a na peronie klęli ci, którym nie udało się wejść do wagonów.
Najważniejszy Pociąg Świata zabierał nie tylko narciarzy, ale też ich rynsztunek, narty, buty, kijki, termosy, plecaki, kanapki, butelki z piwem i tak dalej, i dalej. Potem była czarna noc za oknami, smród przepoconych ciał w przedziale i ciągłe awantury, czy otwierać, czy zamykać okno. Spożywano – a i owszem – alkohol, a gdy pociąg mijał po północy Kraków, brać warszawska robiła wszystko, by uniemożliwić „lajkonikom" wdarcie się do wagonów. Znów szansa na awantury, przekleństwa i pojedynki na pięści.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Gdyby doszło do skutecznego ataku na Iran, Waszyngton mógłby uznać, że za jednym „pociągnięciem spustu” rozwiązu...
Jedna z platform społecznościowych oznajmiła, że sama będzie sprawdzała wiek swoich użytkowników. Jej decyzja sz...
Pomysł obrony wartości liberalnych i lewicowych poprzez wulgarny i agresywny atak na elektorat polityków konserw...
Ulegamy w Polsce myśleniu, że klasy społeczne nie istnieją, że wszyscy mają takie same szanse i takie same potrz...
Trochę zazdroszczę Białorusinom. Na Białorusi dzieje się mniej więcej to samo, co u nas, ale kiedy pewnego dnia...
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas