Reklama

Jan Maciejewski: Prometeusz się wstydzi

Francuscy parlamentarzyści sprawiali wrażenie, że najchętniej ustawiliby w centrum Zgromadzenia Narodowego fotel ginekologiczny albo pudełko środków wczesnoporonnych i obrzucili je kwiatami. Jak nową gilotynę, narzędzie obalania tyranii.
Jan Maciejewski: Prometeusz się wstydzi

Foto: Fotorzepa/ Robert Gardziński

Sprawdzałem dziesięć razy, czy to aby nie fake. Fragment jakiejś państwowej uroczystości albo może radość po zdobyciu mistrzostwa świata w piłce nożnej przed pięcioma laty. Ale wygląda na to, że jednak nie. Że naprawdę burzą oklasków i łzami radości, powszechnym entuzjazmem i w atmosferze zgody ponad podziałami Francja witała wpisanie prawa do zabijania dzieci do swej konstytucji. Ten, jak raczył wyrazić się Emmanuel Macron, „historyczny dzień dla Francuzów i sygnał dla świata”. Spróbujmy go więc odczytać.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama