Lidia Grychtołówna obchodziła w lipcu 95. urodziny. Wkrótce potem pojechała na Festiwal Chopinowski do Dusznik, gdzie prowadziła kurs mistrzowski i oczywiście grała, występem na nocnym koncercie przyćmiła młodszych o kilka dekad pianistów. Jej recital był też ozdobą zakończonego właśnie w Warszawie festiwalu romantycznych kompozycji. A o wydanej kilka miesięcy temu płycie z utworami polskich kompozytorów od Chopina do Lutosławskiego recenzent „Ruchu Muzycznego” napisał, że to prawdziwy skarb. I trudno się dziwić takiemu określeniu. Interpretacje cechuje bowiem coraz rzadziej spotykana dzisiaj umiejętność, dzięki której fortepian czule śpiewa.