Dostajemy kłębek, 220-stronicowy w małym formacie, z którym musimy na własną rękę sobie radzić, bez konkretnych wytycznych. Oczywiście powstaje trudne pytanie: czy to wszystko, co czytamy, jest w pełni autobiograficzne?
Któregoś niedzielnego popołudnia siedzieliśmy we dwoje na tarasie. Inni gdzieś chodzili. Po domu, po podwórku. Letnie słońce przygrzewało. Kusiło. Wtedy nagle zapragnąłem powiedzieć mamie o sobie wszystko. Jakbym od mamy był ważniejszy. Jakbym przed jej odejściem chciał coś z siebie (czy siebie) uratować. Jakby jej odejście miało zabrać do grobu też coś ze mnie. Co? »Wszystko o sobie« jest sformułowaniem zabawnym – nie da się powiedzieć o sobie wszystkiego”.
Pozostało jeszcze 88% artykułu
Zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.
Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.