Reklama

Irena Lasota: „Ryży” Tusk i „kurdupel” Kaczyński przypomniały mi język Gomułki

Amerykanie pękają ze śmiechu lub wybałuszają oczy, gdy mówię im, że w Polsce czołowi politycy wyzywają się od „ryżych” czy „kurdupli”.
Irena Lasota: „Ryży” Tusk i „kurdupel” Kaczyński przypomniały mi język Gomułki

Foto: Adobe Stock

Uprzedzam czytelnika, że wbrew pozorom ten felieton nie jest częścią kampanii wyborczej. Jest najwyżej komentarzem o kulturze (przez małe k) wzajemnego obrzucania się inwektywami, ale w gruncie rzeczy jest chwaleniem się znajomościami i wylewaniem żalów za krzywdę, która spotkała mnie 55 lat temu. Nie jestem obywatelką polską (to długa opowieść na inny raz), więc w wyborach nie uczestniczę i nawet niespecjalnie obserwuję, co się dzieje w przed-przedwyborczej kampanii, ale czy człowiek chce, czy nie chce, to jakieś rzeczy i słowa trafiają w jego (czy też – jak ktoś chce – jej) galaretkę wspomnień.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama