Reklama

„Dead Island 2”: Spacer po mieście zombich

„Nowe metody zabijania” to – zdaniem twórców – jedna z największych zalet „Dead Island 2”.
„Dead Island 2”: Spacer po mieście zombich

Foto: mat. pras.

W produkcji brytyjskiego Dambuster Studios gracze muszą niszczyć zmutowane potwory będące nosicielami tajemniczego wirusa. Istoty te kiedyś były ludźmi, ale uległy zakażeniu i teraz nie ma już szans na ich uratowanie. Stanowią śmiertelne zagrożenie dla niedobitków społeczeństwa, a jedynym sposobem na powstrzymanie zaraz jest … wymordowanie chorych.

To klasyczny schemat wszystkich opowieści o zombie. Twórcy gry „Dead Island 2” korzystają z niego w sposób ciekawy, niepozbawiony odniesień do współczesnych zmagań z koronawirusem. Oto dziesięć lat po wybuchu pandemii władze USA raz po raz wprowadzają kolejne kwarantanny. Właśnie zamykają spore połacie Kalifornii. Szóstka bohaterów gry próbuje ewakuować się samolotem z Los Angeles, ale na pokładzie pojawia się zarażony. Dochodzi do katastrofy, a gracz musi wybrać, losami której z postaci pokieruje.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama