Wojewoda mazowiecki ma rację, że władze Warszawy nie powinny powoływać Moniki Strzępki na dyrektorkę Dramatycznego. Ale czy prawica nie powinna w inny sposób walczyć o polski teatr?
Monika Strzępka pewnie na koniec wróci do Dramatycznego, tyle że w aurze męczennicy. Na zdjęciu przed Pałacem Kultury i Nauki podczas „święta” objęcia przez nią dyrekcji teatru, 31 sierpnia 2022 r.
Monika Strzępka odwołana! – alarmowały kilka dni temu media. Naturalnie, ciąg dalszy starcia wokół warszawskiego Teatru Dramatycznego nie może się równać rozgłosem z kwestią sprowadzenia do Polski niemieckich Patriotów czy z pomysłem na komisję weryfikacyjną badającą rosyjski wpływ na polską energetykę. Niemniej w teatrach toczy się jakiś wariant wojny kulturowej, a ta przekłada się na politykę.
Widmo cenzury
Pozostało jeszcze 98% artykułu
Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej
Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)