Plus Minus: Jak przejmuje się dyrekcję w najważniejszym ośrodku analitycznym dla polskiej polityki wschodniej w trakcie pełnowymiarowej wojny na Ukrainie?

Płynnie, bo przez ponad dwa ostatnie lata pełniłem funkcję zastępcy dyrektora, więc w wiele spraw byłem wdrożony. Od 24 lutego oczywiście w Ośrodku Studiów Wschodnich dzieje się więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Pełne ręce roboty mają nie tylko zespoły zajmujące się Wschodem, ale mocno obciążone są także zespoły Niemiec i Europy Północnej, środkowoeuropejski, Turcji, Kaukazu i Azji Centralnej, a także nasz projekt chiński – to zresztą coraz ważniejszy obszar naszych analiz, także dlatego, że Chiny, które próbują się pozycjonować jako neutralne państwo, tak naprawdę wcale neutralne nie są.