Reklama

Bogdan Lewandowski: Komisja ds. afery taśmowej nic nie da

Dopiero PiS pokazało, że postawienie na transfery socjalne przekłada się na sukces wyborczy. Wcześniej takiego myślenia w ogóle nie było. I to była przyczyna klęski całej lewicy oraz tej mizerii, której teraz doświadczamy - mówi Bogdan Lewandowski, poseł SLD w latach 1997–2005.

Publikacja: 28.10.2022 17:00

Afera PZU to była prawdziwa afera. Jeżeli chodzi o ciężar gatunkowy, wielokrotnie przewyższała aferę

Afera PZU to była prawdziwa afera. Jeżeli chodzi o ciężar gatunkowy, wielokrotnie przewyższała aferę Rywina. Na zdjęciu poseł Bogdan Lewandowski, 14 lutego 2005 r.

Foto: TRICOLORS/East News

Plus Minus: Zaryzykuję twierdzenie, że jest pan ekspertem od komisji śledczych, bo zasiadał pan w dwóch – komisji wyjaśniającej aferę Rywina i komisji ds. prywatyzacji PZU. Jak pan ocenia pomysł opozycji, by powołać komisję śledczą w sprawie afery taśmowej?

Z tego, co czytałem, to opozycji chodzi o fragment zeznań dotyczący sprzedaży taśm z nagraniami rozmów polityków PO wywiadowi rosyjskiemu. Rzecz zatem dotyczyłaby problemów wywiadowczych, czyli siłą rzeczy niejawnych. I to jest poważna słabość tego pomysłu. W przypadku pierwszej komisji śledczej, badającej aferę medialną z udziałem Lwa Rywina, jej siłą było przede wszystkim to, że zapewniała dostęp do zeznań milionom ludzi. Obywatele zobaczyli rządzących ściągniętych z piedestału władzy. Przepytywanych przez komisję śledczą i wikłających się w odpowiedziach. Posiedzenia komisji były jak połączenie politycznego thrillera z serialem o niewolnicy Isaurze.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Limpopo”: Krokodyla nakarm mi luby
Plus Minus
„Islander: Wygnanie”: Europa po złej stronie
Plus Minus
„Slow Work. Jak pracować mniej i mądrzej”: W rytmie slow
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Dagmara Woźniakowska: Lubię wyraźne zakończenia
Plus Minus
„The Ballad of Wallis Island”: Wyspa smutków i radości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama