Przyroda powoli szykuje się do snu. Drzewa gubią liście, kwiaty przekwitają, w parkach pełno jest żołędzi i kasztanów. Planszówka „Niezwykłe ogrody” pozwala obcować z nią w domu, przy stole, w grupie nawet do pięciu graczy. Wcielają się oni w architektów krajobrazu i próbują zaprojektować własne wiosenne skwerki. Sadzą kwiaty i drzewa, starannie planują rozmieszczenie trawników i sadzawek. Przy okazji zbierają punkty. Ten, kto zbierze ich najwięcej, wygrywa.

Czytaj więcej

Brodacze i porwane dzieci

Gra nie jest skomplikowana. Składa się z blisko 100 pięknie ilustrowanych kart. Akwarelowe wierzby płaczące, kamienne pomniczki, porośnięte kwiatami łączki czy zadbane altany cieszą oczy i przypominają o urodzie otaczającego nas świata. Gracze w każdej turze dobierają kolejne karty z banku, a następnie umieszczają je we własnych ogrodach o rozmiarach trzy na trzy pola, oczywiście zgodnie z zasadami opisanymi w instrukcji.

Najważniejsze jest to, by właściwie umieszczać owe karty. Za każdą wypełnioną kolumnę czy rząd można zdobyć punkty, ale tylko pod warunkiem, że zrealizuje się określone zalecenia. Na przykład umieści konkretne kwiaty i drzewa. Nie jest to łatwe, bo przecież kolumny i rzędy krzyżują się. Dlatego należy podejmować takie decyzje, które mogą okazać się najbardziej opłacalne. Decyzjom zawsze towarzyszy ryzyko, bo nie wiadomo przecież, jakie karty wyciągnie się w przyszłości.

Czytaj więcej

Ostatni taki mecz

Gra została przystosowana do zabawy w samotności, a interakcji z innymi grającymi jest niewiele. Niektórzy uznają to za wadę, ale niepotrzebnie. „Niezwykłe ogrody” zapewniają przyjemną rozgrywkę. Zmuszają do ruszenia głową. Czego chcieć więcej?