Procesy długofalowe posiadają inną logikę niż codzienne wydarzenia. Wykonują swoją pracę zmiany rzeczywistości u samych podstaw powoli, niemal niezauważenie. Nie mają gwałtownego charakteru, choć ich zewnętrzne symptomy bywają czasami przedmiotem wybuchającej nieoczekiwanie sensacji. Nawet kiedy tak właśnie jest, wspomniane procesy z łatwością się nam wymykają. Często potrafimy je nazwać oraz opisać dopiero po fakcie, kiedy dogłębna, rozłożona w czasie przemiana już się dokonała. Jak nauczał Hegel, sowa Minerwy wylatuje o zmierzchu.