Reklama

„Białe noce”: O życiu bez ceregieli

Poetka Urszula Honek napisała świetny zbiór debiutanckich opowiadań. Całość zapleciona jest ciasno i wszystkie wątki zbiegają się w swoich finałach.
„Białe noce”, Urszula Honek, wyd. Czarne

„Białe noce”, Urszula Honek, wyd. Czarne

Foto: materiały prasowe

Urszula Honek jakiś czas temu napisała blurb, okładkową rekomendację na książkę Kingi Skwiry, gdzie znajdujemy wers, który znakomicie oddaje nastrój i kondycję narratorki debiutanckich opowiadań samej Honek: „czasem jeszcze umieram, ale już mniej się boję”.

„Białe noce” to debiut prozatorski tej uznanej poetki. Urszula Honek portretuje świat prowincji borykający się ze swoimi niedopowiedzeniami i dysfunkcjami. Czytamy o miejscach, w których marzenia pozostają niewypowiedziane, a dawne zadry nie zasklepiają się w żadnym „przepraszam”. Rzeczywistość jest organiczna, jak ludzkie ciało, wydana na pastwę chuci i chorób. To literatura sensualna, w której erotyka maskowana jest wyobrażeniami o śmierci, a krańcowe nastroje owocują wyskokami bohaterów. To proza o ludzkiej samotności, o wydaniu każdego z nas na pastwę przemijania w świecie, który obchodzi się z nami bez ceregieli.

Ostatnia szansa na dostęp do NYT w rocznej subskrypcji RP.PL!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji z kraju i świata.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL, PRO.RP.PL oraz e-Prenumeraty „Rzeczpospolita" w pakiecie z The New York Times na 12 miesięcy.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama