Podczas ligowego meczu Lecha Poznań z Legią kibice warszawscy rozwinęli flagę przedstawiającą Władimira Putina w koszulce Spartaka Moskwa i wydającego ostatnie tchnienie z pętlą na szyi.
Moje wątpliwości wzbudziła przede wszystkim ta koszulka. Dlaczego akurat Spartak? Okazało się, że jest to nawiązanie do tzw. zgody, jaką rzekomo mają mieć kibice Lecha i moskiewskiego klubu. Legioniści chcieli więc upiec dwie pieczenie: wyrazić swój stosunek do przywódcy Rosji oraz pokazać lechitom: oto z kim przestajecie.