Reklama

Bogusław Chrabota: Pracują boty w Kijowie

Od kilku dni jestem ofiarą ukraińskiego (tak, ukraińskiego!) spamu. Zapewne nie tylko ja. O czymkolwiek napiszę na przykład na fejsie, w ciągu chwili pojawiają się dziesiątki komentarzy. Mało który jest związany bezpośrednio z tematem wpisu. Za to wszystkie przypominają o toczącej się wojnie. Wymieniają rosyjskie zbrodnie. Niegodziwości, których dopuszcza się bezpośrednio Putin i jego bandyci. Nawołują do bojkotu Rosji, nasilenia sankcji, wstrzymania importu surowców.
Bogusław Chrabota: Pracują boty w Kijowie

Foto: AFP

Za wpisami stoją rzekomo żywi ludzie, ale trudno uwierzyć, że nie są to komputerowe boty, sterowane i programowane przez obrońców ojczyzny w Kijowie. Czy budzi to mój sprzeciw? Wcale. Czy mnie denerwuje? W ogóle. Mam świadomość, że to odpryski wojny hybrydowej, która jest siostrą bliźniaczką tej straszniejszej, konwencjonalnej.

Tam, w Ukrainie, od prawdziwych kul i szrapneli giną zwyczajni ludzie. Ja doświadczam tylko chwilowego dyskomfortu na portalu społecznościowym, a to – w porównaniu ze światem realnej śmierci – jednak przywilej.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama