Głupota to czy tylko strach? A może jedno i drugie? Alians wypranych przez propagandę mózgów z obłędnym strachem przed jakimś nieobliczalnym naczalstwem, które zgnoi, pobije, a może i zastrzeli? Nie, nie jesteście ludźmi dwudziestego pierwszego wieku. Jesteście tą samą zgrają wystraszonych mużyków, co sto i dwieście lat temu. Tyle że rubachy, łapcie i baranice zamieniliście na kamasze i współczesne mundury. Ale tak samo jak tamci przyzwyczajeni jesteście do lania w pysk przez kamandira przy byle okazji. Za bezdurno! To takie słowo z waszego języka, którego nie spotka się w żadnym innym kraju. Łączy wszystko, co u was najgorsze; głupotę z bezradnością, niesprawiedliwość z przemocą, kult nagiej siły z kompletnym deficytem człowieczeństwa. Ruskie trzaskanie po pysku za bezdurno jest jak lanie kijem psa za to, że istnieje; oto wzorzec relacji w waszym społeczeństwie, w waszej armii.