Reklama

Państwo Kaczyńskiego – ani autorytarne, ani pełne wolności

Tam, gdzie się kończy wolność myślenia, tam zagrożona jest wszelka wolność. A w tej sprawie swoje za uszami ma nie tylko obóz Kaczyńskiego, ale i wrogie mu elity.
Czy Zbigniew Ziobro zerwie więzy, jakimi giganci internetu krępują wolność słowa? Na zdjęciu podczas

Czy Zbigniew Ziobro zerwie więzy, jakimi giganci internetu krępują wolność słowa? Na zdjęciu podczas prezentacji projektu nowych przepisów. Warszawa, 15 stycznia 2021 r.

Foto: Reporter, Jacek Domiński

Polska powinna mieć regulacje chroniące przed nadużyciami wielkich korporacji internetowych, które coraz częściej w imię obrony wolności tę wolność ograniczają – mówił minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro 15 stycznia. I przedstawił projekt ustawy, która ma gwarantować wolność w sieci. Naczelna ma być jedna zasada: nie można blokować niczego, co nie narusza polskiego prawa.

Projekt jest odbierany jako reakcja na zablokowanie przez takie potęgi, jak Twitter czy Facebook, urzędującego wówczas prezydenta Donalda Trumpa. Choć tak naprawdę zwłaszcza środowisko Solidarnej Polski wracało do tego tematu wcześniej, w reakcji na polskie historie ze zdejmowaniem postów i blokowaniem kont zwolenników prawicy przez moderatorów platform cyfrowych. Najnowsze przypadki, czasem tak absurdalne jak początkowe niedopuszczenie historycznego filmu o polskich dzieciach zabijanych przez III Rzeszę (YouTube wycofał się z tego) czy zablokowanie angielskojęzycznej strony IPN przez Facebooka, pokazują, że temat jest istotny.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama