Reklama

„Dragon's Dogma: Dark Arisen”. Wystrzegaj się nocnych potworów

To nie jest nowa gra. Wersja przeznaczona na konsole poprzedniej generacji ukazała się wiosną 2012 r. i zyskała wielką popularność.

Publikacja: 15.12.2017 17:00

„Dragon's Dogma: Dark Arisen”. Wystrzegaj się nocnych potworów

Foto: materiały prasowe

Dwa lata temu nieco poprawiona zadebiutowała na pecetach, a teraz przeniesiono ją na konsole Playstation 4 i Xbox One. I to z bardzo dobrym skutkiem. „Dragon's Dogma: Dark Arisen" to jedna z najciekawszych gier fabularnych tego roku. W widowiskowy sposób opowiada interesującą historię, a jej największą zaletą jest... system walki.

Akcja gry toczy się w klasycznym świecie fantasy zamieszkanym przez takie stworzenia, jak gryfy, harpie i smoki. I to właśnie przedstawiciel tej ostatniej rasy atakuje miasto, w którym mieszka bohater, a jego samego nazywa wybrańcem i wydziera mu serce. Ten jednak powraca do żywych i wyrusza w podróż, której celem jest poznanie prawdy o swoim pochodzeniu oraz wyrównanie rachunków z bestią.

Podczas wędrówki odwiedza miasta i wioski, przedziera się przez prastare knieje i toczy setki czysto zręcznościowych pojedynków. Każdy z przeciwników wymaga nieco innej taktyki. Z reguły ma też jakąś słabość albo czuły punkt, który warto wykorzystać.

„Dragon's Dogma: Dark Arisen" nie ułatwia jednak zabawy. Za dnia można czuć się bezpiecznie, ale w nocy z pieczar i jam wychodzą potwory, z którymi nie warto walczyć – chyba że zdobyło się odpowiednio duże doświadczenie oraz ma się wysokiej jakości sprzęt.

Konsolowa wersja gry nie wygląda może tak dobrze jak pecetowa (i wyświetla tylko 30 klatek na sekundę), ale wciąż jest bardzo widowiskowa. Zaletą programu jest również fantastyczny klimat oraz spora swoboda działania. Warto jednak pamiętać, że niektóre decyzje mają swoje konsekwencje. I jeśli podejmie się złe, to później będzie się cierpieć. Normalnie, jak w życiu.

Reklama
Reklama

Dragon's Dogma: Dark Arisen, Capcom, PS4, Xbox One, PC, PS3, Xbox 360

Plus Minus
„Źródło czerni”: Polska w ciemnościach
Plus Minus
„Cartaventura: Lhasa”: Wyprawa po kartach
Plus Minus
„Jay Kelly”: Ostatnia gwiazda kina
Plus Minus
„Wysokie i niskie tony”: Bracia z różnych światów
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Monika Błaszczak: Gęste sensy, bolesne tematy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama