Reklama
Rozwiń
Reklama

Katarzyna Sadło: Traczyk-Stawska jak Kaja Godek

Wanda Traczyk-Stawska: „To są ludzie, którzy albo dekorują się w swastyki, albo udają, że są powstańcami i noszą nasze przepaski. Oni są odpowiedzialni za widowiska, które powodują, że my, powstańcy, płaczemy".
Wanda Traczyk-Stawska

Wanda Traczyk-Stawska

Foto: Fotorzepa, Adam Burakowski

Po udanym występie na prounijnym wiecu, podczas którego bohaterka powstania warszawskiego zachwyciła publiczność strofowaniem próbującego ją zagłuszyć Roberta Bąkiewicza, szacowna pani Wanda postanowiła pójść za ciosem i domaga się delegalizacji Marszu Niepodległości. Postulat zachwycił opozycję, bo idealnie wpisuje się w coroczne listopadowe rytuały, w ramach których prezydent miasta próbuje marszu zakazać, argumentując to niestosownym zachowaniem uczestników marszy wcześniejszych, a potem sąd mu uświadamia, że wolność zgromadzeń to jest w konstytucji na poważnie i nie można jej prewencyjnie odbierać, nawet tak antypatycznym postaciom jak pan Bąkiewicz.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama