Aktualizacja: 28.06.2018 20:45 Publikacja: 29.06.2018 19:00
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński
Jest nią nie tylko odrzucenie ósmej poprawki, ale także wprowadzenie wcześniej do prawodawstwa tzw. małżeństw homoseksualnych. I im więcej rozmów odbywam, im więcej widzę, tym mniej mnie to zaskakuje.
Powód jest prosty. Otóż w Irlandii, wbrew temu, co może się wielu wydawać, katolicyzm i Kościół są już dość dawno wygaszone. Instytucja, rzecz jasna, ma się nie najgorzej, prowadzi ogromną większość szkół i sporo szpitali, dysponuje ogromnymi środkami i pozwala nieźle ustawić się w życiu. W niczym nie zmienia to jednak tego, że jest duchowym trupem, a może lepiej powiedzieć: instytucją w stanie śmierci mózgowej, której ogromny organizm podtrzymują już tylko maszyny pompujące w jej krwiobieg gigantyczne środki finansowe. Najmocniejszym, ale też najbardziej przykrym tego przykładem są żeńskie klasztory. Najmłodsza siostra, z jaką rozmawiałem, miała... 75 lat, choć słyszałem o takiej, która ma 67. Młodszych – poza siostrami, które przyjechały ze Stanów Zjednoczonych z nowymi strukturami – nie ma. W klasztorkach (uroczych) mieszka po siedem, osiem starszych pań ubranych po świecku (bo biskupi irlandzcy zakazali siostrom chodzić w habitach) i dożywa swoich dni. Nie ma wokół nich młodych, nie ma ruchu powołaniowego, jest powolna śmierć.
Czy Europa uczestniczy w rewolucji AI? W jaki sposób Stary Kontynent może skorzystać na rozwiązaniach opartych o sztuczną inteligencję? Czy unijne prawodawstwo sprzyja wdrażaniu innowacji?
„Psy gończe” Joanny Ufnalskiej miały wszystko, aby stać się hitem. Dlaczego tak się nie stało?
W „Miastach marzeń” gracze rozbudowują metropolię… trudem robotniczych rąk.
Spektakl „Kochany, najukochańszy” powstał z miłości do twórczości Wiesława Myśliwskiego.
Bank zachęca rodziców do wprowadzenia swoich dzieci w świat finansów. W prezencie można otrzymać 200 zł dla dziecka oraz voucher na 100 zł dla siebie.
Choć nie znamy jego prawdziwej skali, występuje wszędzie i dotyka wszystkich.
Olefiny Daniela Obajtka, dwie wieże w Ostrołęce, przekop Mierzei Wiślanej, lotnisko w Radomiu. Wszyscy już wiedzą, że miliardy wydane na te inwestycje to pieniądze wyrzucone w błoto. A kiedy dowiemy się, kto poniesie za to odpowiedzialność?
Czy prawo do wypowiedzi jest współcześnie nadużywane, czy skuteczniej tłumione?
Z naszą demokracją jest trochę jak z reprezentacją w piłkę nożną – ciągle w defensywie, a my powtarzamy: „nic się nie stało”.
Trudno uniknąć wrażenia, że kwalifikacja prawna zdarzeń z udziałem funkcjonariuszy policji może zależeć od tego, czy występują oni po stronie potencjalnych sprawców, czy też pokrzywdzonych feralnym postrzeleniem.
Niektóre pomysły na usprawnienie sądownictwa mogą prowadzić do kuriozalnych wręcz skutków.
Hasło „Ja-ro-sław! Polskę zbaw!” dobrze ilustruje kłopot części wyborców z rozróżnieniem wyborów politycznych i religijnych.
Ugody frankowe jawią się jako szalupa ratunkowa w czasie fali spraw, przytłaczają nie tylko sądy cywilne, ale chyba też wielu uczestników tych sporów.
Współcześnie SLAPP przybierają coraz bardziej agresywne, a jednocześnie zawoalowane formy. Tym większe znacznie ma więc właściwe zakresowo wdrożenie unijnej dyrektywy w tej sprawie.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas