Reklama

Wojna z mutantami do poprawki

Wojna może nigdy się nie zmienia, jednak fani głośnej serii „Fallout" muszą przygotować się na zmiany. Najnowsza odsłona serii przeniesie ich do Zachodniej Wirginii, do Krypty 76, w której ćwierć wieku temu ludzie ukryli się przed nadciągającą zagładą nuklearną. Teraz opuszczają jej gościnne progi i próbują zasiedlić bezdroża. Nie będzie to oczywiście łatwe, gdyż cywilizacja runęła w gruzy, a niebezpiecznych mutantów nie brakuje.
Wojna z mutantami do poprawki

Foto: materiały prasowe

„Fallout 76" to pierwsza w historii serii gra sieciowa. Co prawda dalej można bawić się samemu, ale też stworzyć czteroosobową drużynę i wspólnie przemierzać okolicę. Ucierpiała na tym fabuła, która nie jest przesadnie skomplikowana, brakuje też charakterystycznych dla współczesnych produkcji wyborów moralnych oraz postaci niezależnych. Dlatego najlepiej nazwać ten tytuł grą kooperacyjną i eksploracyjną. Te dwa słowa najlepiej oddają jej zawartość.

Trudno odmówić nowej produkcji firmy Bethesda widowiskowości. Świat widoczny na ekranie jest malowniczy i olbrzymi – cztery razy większy od tego z „Fallout 4". Zwiedzanie go sprawia autentyczną przyjemność. Gorzej z walką. Starcia z mutantami nie są tak emocjonujące jak do tej pory. Broń palna okazuje się zbyt słaba nawet na niezbyt mocnych przeciwników. Przynajmniej na początku, kiedy do dyspozycji ma się przeciętnej jakości sprzęt.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Megadeth”: Pożegnanie z gitarą
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Plus Minus
„Monolok”: W poszukiwaniu opowieści
Plus Minus
„Karakum”: Wielbłąd dla początkujących
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Plus Minus
„Troll 2”: Tak się robi soft power!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama