4 zł tygodniowo przez rok!
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.
Karp w wannie – przez kilka dni przyjaciel dzieci, trafia potem pod nóż i tonie w mulistej galarecie. Może gdzieś głęboko w kulturowych genach coś nam zostało z opowieści o krwawych ofiarach i śmierci, która przynosi życie?
Zamki z piasku zamiast bałwana? Palma zamiast choinki?". Reklama jednego z dużych biur podróży kusi czymś nowym. Na zdjęciu piasek skąpany w słońcu. Trudno zgadnąć, co to dokładnie za miejsce, ale na pewno jest tam ciepło. I pewnie nie serwują karpia. „Wypocznij w prawdziwie gorącej atmosferze i spędź Święta inaczej niż zwykle!".
Ciekawe, kto decyduje się na takie Boże Narodzenie pod palmami. Postanawiam zasięgnąć informacji w nowym biurze podróży w mojej miejscowości (ponowoczesny kapitalizm właśnie rozgościł się u nas na dobre w postaci nowo otwartej galerii handlowej). W ten sposób moim przewodnikiem po świątecznych ruchomych piaskach zostaje pan Łukasz. Najpierw się zmartwił, że już niewiele zostało do wyboru – „oferta bardzo przebrana, bo to już naprawdę absolutne last minute". Rozpogodził się, kiedy powiedziałem, że to tylko z ciekawości, bo piszę artykuł o przemianach świątecznych obyczajów.
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.