Reklama

Wykorzenienie po polsku

Czy musimy czuć się jak ludzie znikąd? A może powinniśmy; po tych wszystkich polskich traumach ostatnich dwóch wieków, kiedy z własnej, a częściej cudzej inspiracji przewalano naszych przodków od jednej do drugiej granicy; pozbawiano majątku, zsyłano na Sybir, wypychano z rodzinnej wioski z tobołkiem na zachód, w stronę obu Ameryk, palono w krematoriach, by ci, którym udało się przeżyć, musieli szukać nowych tożsamości gdzieś na przedmieściach Tel Awiwu, Londynu, Dublina.
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Fotorzepa, Tom Tomasz Jodłowski

Reklama

Nie były to czasy łaskawe; dotkliwy brak własnego państwa powodował, że mieszkańcy naszych stron bywali głównie problemem. Trzeba było ich pacyfikować, by się nie buntowali, wynaradawiać, by stracili poczucie wspólnoty, nawracać, by zapomnieli o własnym Bogu, w końcu zindoktrynować, przemielić i pogonić w świat; by ostatecznie uwolnić się nawet od śladów ich obecności.

Czy się udało? Tak i nie – myślę sobie, przeglądając w pamięci mapę rodzinnych nekropolii. Te wszystkie pokolenia, rozrzucone jak mongolski posiew między stronami świata i kontynentami; jakież to przestrzenie! Jaki rozrzut! Jak hojny! Jak szeroki! Dopiero całkiem niedawno oswoiłem się z myślą, że nie ma cmentarza, na którym spoczywałoby więcej niż dwoje moich krewnych. Od zarosłych chaszczami nadberezyńskich łąk pod Borysowem, gdzie kiedyś chowano ludzi, przez zabłocony, monstrualny cmentarz pod Kaliningradem, funeralne kwartały Lublina, Krakowa, Cieszyna, przez  wioskowe cmentarzyki podkrakowskiej Marcyporęby i Grodźca Śląskiego po wyścielane aksamitną, skrzętnie przystrzyżoną trawą cmentarzyska ??w Gary, gdzieś na pograniczu stanów Illinois oraz Indiana; wszędzie jedna, dwie osoby. Przodkowie? Rówieśnicy? ??Z pewnością krewni, bo więzy krwi są bezwzględnie oczywiste. Co prócz tego? Ten sam los? Nie zawsze przecież wygnanie; często zwykły brak wiary, że tu, gdzie się żyje, jest jakaś przyszłość; więc dalej przed siebie, choćby i za ocean, z pełnym ryzykiem porażki.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama