Reklama

Szekspir w królestwie papug. Festiwal Opera Tigre

Michał Znaniecki kupił bezludną wyspę u wybrzeży Argentyny i tworzy tam własny festiwal. Czy to szalona utopia jak ze słynnego filmu Wernera Herzoga czy spełnienie marzeń polskiego reżysera?
Tytania wędrująca po wodzie, zdjęcie z próby „The Fairy Queen”

Tytania wędrująca po wodzie, zdjęcie z próby „The Fairy Queen”

Foto: Pablo Varela/Daniel Bouix/Fundacka Jutropera

Wszystko zaczęło się właściwie pięć lat temu od rozmowy z Plácidem Domingiem. Michał Znaniecki, którego nazwisko było już dobrze znane w Hiszpanii czy we Włoszech, został poproszony o wyreżyserowanie „Cyrana de Bergeraca" w nowo otwartym gmachu operowym w Walencji. Tę mało znaną operę Franca Alfana upodobał sobie Placido Domingo, więc oczywiście miał wystąpić w tytułowej roli.

– Przeżywałem wówczas sporo rozterek, zastanawiałem się nad przyszłością – opowiada Znaniecki. – Placido powiedział wtedy do mnie: „Jedź do Buenos Aires, tam odzyskasz wiarę w sens sztuki".

Pozostało jeszcze 96% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Czeka nas kolejny konflikt dotyczący islamu. Ale już w obrębie Zachodu
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
Konrad Szymański: Polska weszła na drogę do polexitu
Plus Minus
Jerzy Haszczyński: Trzy przyjaciółki z Teheranu
Plus Minus
Kataryna: SAFE 0 procent, czyli prezydent Karol Nawrocki jak Scarlett O’Hara
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama