Reklama

Prof. Andrzej Nowak. Nie taki zły ten folwark pańszczyźniany

Często nasza wiedza o rzeczywistości społecznej wieku XVI sprowadza się do tego powtarzanego jeszcze w szkołach cytatu z Rejowej „Krótkiej rozprawy między trzema osobami, Panem, Wójtem a Plebanem", kiedy to Wójt w imieniu chłopów, „prostaków-nieboraków", skarży się: „Ksiądz pana wini, pan księdza,/ A nam prostym zewsząd nędza". Narzekanie to być może nasza specjalność, polska czy ludzka. Ale nędza w krajach Korony była na pewno mniejsza niż w większości krajów europejskich XVI wieku.

Publikacja: 29.11.2019 18:00

„Orka”. Drzeworyt z XVI w. pochodący z dzieła Piotra Krescentyna „O pomnożeniu i rozkrzewieniu wszel

„Orka”. Drzeworyt z XVI w. pochodący z dzieła Piotra Krescentyna „O pomnożeniu i rozkrzewieniu wszelakich pożytków ziemskich albo rolnych”

Foto: POLONA

Folwarki objęły do schyłku wieku XVI ponad 20 procent ziemi uprawnej w Koronie. Ta proporcja już nie wzrośnie znacząco w następnych wiekach. Udział pańszczyzny w pracach polowych folwarku wynosił w połowie owego stulecia przeciętnie nieco ponad 60 procent. Resztę pracy trzeba było wykonać siłami najemnej czeladzi. Przeciętny folwark szlachecki obejmował ok. 3,6 łanu, czyli 60 hektarów. W systemie trójpolówki oznaczało to, że dwie trzecie tego obszaru znajdowało się w danym roku pod uprawą. Ciężki pług drewniany (z żelaznym krojem i lemieszem, odcinającym skibę od gleby), ciągnięty przez cztery woły, dokonywał głębokiej, kilkakrotnej orki. Nawożenie – oczywiście naturalnym nawozem, a następnie bronowanie, pozwalało przykryć wysiane ziarno i wschodzić plonom: przeciętnie 5–6 ziaren z 1 wysianego. Żniwa, dokonywane na ogół starannie sierpem (kosy używano do koszenia trawy), w średniej wielkości folwarku przynosiły, jak oszacował to profesor Wyczański, zbiór około 28 ton zboża. Zdecydowaną większość stanowiło żyto i owies, mniejszość – pszenica i jęczmień. Z tego zbioru prawie połowę trzeba było odłożyć na przyszłoroczny zasiew oraz konsumpcję folwarku i dworu. Po wymłóceniu zboża zostawało więc niemal 15 ton ziarna na sprzedaż, co przynosiło na początku drugiej połowy XVI wieku około 150 złotych. To był główny dochód folwarku. Zboże można było sprzedać na lokalnym rynku – targu, jeśli spław do Wisły był odległy albo w ogóle niedostępny.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Posłuchaj Plus Minus”: Nie będzie łatwego zakończenia wojny Rosji i Ukrainy
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Plus Minus
„Cisza i zgiełk obrazów”: Wyłonione ze zgiełku
Plus Minus
„Aces of Thunder”: Lataj ostrożnie!
Plus Minus
„O krok za daleko”: Dobry, prosty kryminał
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama