Z oburzeniem przeczytałam wywiad z posłem PiS Markiem Suskim zamieszony w sobotnio-niedzielnym wydaniu dziennika „Rzeczpospolita" (45.02.2012 r.). Poseł Suski, odpowiadając na pytania dziennikarza dotyczące jego kontrowersyjnej wypowiedzi na temat posła PO Johna Godsona, stwierdził że wydarzenie jest efektem podsłuchania przez media rozmowy ze mną.
Fragm. wywiadu z posłem Markiem Suskim („Rzeczpospolita", 45.02.2012 r.):
(...) Bo mimo wszystko to była niefortunna wypowiedź.
Niefortunna? Sprowadził pan Godsona do „Murzynka".
Absolutnie nie! To wydarzenie zostało wypaczone przez media. Podsłuchano prywatną przecież wypowiedź, a ludzie różne rzeczy mówią prywatnie. Niekoniecznie poprawne politycznie. Rozmawiałem wtedy z panią poseł Alicją Dąbrowską z PO...
Nie skarciła pana za „Murzynka"?
Nie, ona sama dość krytycznie wypowiadała się na temat posła Godsona, mówiąc, że możemy go sobie wziąć.
Zdaje się skądinąd, że Godson początkowo złożył akces do PiS.
Nie wiem, ale powiedziałem wtedy pani poseł: „Jak go nie chcecie, to my bardzo chętnie", bo my żadnych uprzedzeń do osób o innym kolorze skóry nie mamy. (...)
Chciałabym temu stanowczo zaprzeczyć. Nigdy z posłem Markiem Suskim na temat posła Johna Godsona nie rozmawiałam. Mam nadzieję, że poseł Suski wyjaśni swoją wypowiedź dla dziennika „Rzeczpospolita", tak by mojej osoby nie łączono z wcześniejszym oburzającym incydentem.
Alicja Dąbrowska
Poseł na Sejm RP KP Platforma Obywatelska
Warszawa, dnia 4 lutego 2012 r.