Reklama

Jerzy Surdykowski: Najgorsza krzywda wyrządzona Bogu

BÓG SIĘ RODZI, BÓG SIĘ RODZI – kogóż to jeszcze obchodzi? W ten jeden, jedyny dzień w roku przypominamy sobie nawet o najdalszych znajomych, ale nie mamy już czasu na głębszą metafizyczną refleksję. Przez stulecia zadbał oto tłum teologów i kapłanów.
Jerzy Surdykowski

Jerzy Surdykowski

Foto: Fotorzepa / Guzik Piotr

„Narodzenia Pana dziś dzień wesoły…” – powiada kolęda. To widać wszędzie, a najbardziej w galeriach handlowych. Wystrojone choinki, światełka, prezenty, jarzeniowe anioły i oczywiście „jingle bells” – od Ameryki po najdalszą Azję. Nic nie nabija kasy lepiej niż taka celebracja; obojętnie czy z wiary w Narodzenie, czy w moc pieniądza. No i bogato zdobione kartki, wszystko jedno – pocztą czy mailem. Przypominamy sobie wtedy o najbardziej oddalonych i najbardziej zapomnianych przyjaciołach, przynajmniej na ten jeden, jedyny dzień w roku: „Wesołych Świąt” albo jeszcze lepiej „Season Greetings”.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Opinie polityczno - społeczne
Rusłan Szoszyn: Od potęgi wywiadu do tuby propagandy? Putin zmienił SWR w narzędzie dezinformacji
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
felietony
Jan Zielonka: Sprawczość za wszelką cenę
Opinie polityczno - społeczne
Jerzy Surdykowski: Przeklęty los centrysty
Opinie polityczno - społeczne
Rita Süssmuth – orędowniczka polsko-niemieckiego pojednania
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama